Biżuteria w stylu boho ma w sobie coś takiego, że łatwo się zapędzić. Naszyjnik, do tego trzy bransoletki, duże kolczyki i jeszcze pierścionki na każdym palcu — i nagle zamiast „swobodnie” jest „za dużo”. Pokażę, jak to łączyć, żeby grało, a nie krzyczało.
Zasada jednego bohatera
Najprostsza rada, jaką mogę dać: wybierz jeden mocny element i resztę wokół niego ucisz. Jeśli zakładasz duże kolczyki koła, odpuść masywny naszyjnik. Jak stawiasz na naszyjnik z muszelek przy dekolcie, niech kolczyki będą drobne. Oko potrzebuje jednego punktu, na którym się zatrzyma.
Łączenie metali i materiałów
W boho nie musisz trzymać się jednego koloru złota czy srebra — wręcz przeciwnie, lekki miks wygląda naturalnie. Dobrze grają materiały naturalne: muszelki, drewno, sznurek, kamienie. To one dają ten ciepły, wakacyjny klimat, którego nie da gładka, „sklepowa” biżuteria.
Dopasuj do dekoltu i włosów
To detal, o którym łatwo zapomnieć. Przy głębokim dekolcie ładnie leży dłuższy naszyjnik. Pod golf czy wysoką górę lepiej sprawdzą się same kolczyki. A jeśli masz rozpuszczone, gęste włosy, duże kolczyki i tak się schowają — wtedy stawiam na naszyjnik albo bransoletki.
Mniej, ale Twoje
Najpiękniej wygląda biżuteria, która coś znaczy — przywieziona z wakacji muszelka, kolczyki, które nosisz od lat. Nie chodzi o to, żeby mieć dużo, tylko żeby kilka rzeczy było naprawdę Twoich. Reszta sama się ułoży.

Dodaj komentarz