Darmowa dostawa od 149 zł  •  30 dni na zwrot  •  Wysyłka z magazynów w UE

Z czego szyje się dobrą piżamę — satyna, bawełna czy frotté

·

O piżamie myślimy zwykle na końcu, jak już kupimy wszystko inne. A to przecież ubranie, w którym spędzamy jedną trzecią doby. Dlatego dzisiaj na spokojnie rozłożę na czynniki pierwsze trzy materiały, na które trafiasz najczęściej: satynę, bawełnę i frotté. Pokażę, w czym każdy jest dobry, gdzie się sprawdza, a gdzie potrafi rozczarować.

Satyna — gładko, chłodno, elegancko

Satyna to mój pierwszy wybór na ciepłe noce i na te wieczory, kiedy chcę poczuć się trochę bardziej kobieco niż w starym T-shircie. Materiał ślizga się po skórze, nie klei, daje to przyjemne uczucie chłodu w letnie miesiące. Klasyczna piżama damska satynowa z koszulką i krótkimi spodenkami albo z dłuższą koszulą nocną wygląda po prostu ładnie — nawet jeśli nikt poza tobą jej nie zobaczy.

Warto wiedzieć, że satyna to splot, a nie włókno. Bywa z poliestru i bywa z wiskozy czy jedwabiu — i to robi sporą różnicę. Tańsza poliestrowa mniej oddycha i przy upale potrafi się trochę lepić, droższa z domieszką wiskozy jest miększa i lepiej radzi sobie z wilgocią. Jeśli pocisz się w nocy, zwróć na to uwagę przy zakupie.

Bawełna — najbezpieczniejszy wybór na co dzień

Gdyby ktoś kazał mi wskazać jeden materiał na piżamę dla większości kobiet, powiedziałabym: bawełna. Oddycha, jest przyjazna dla skóry, łatwo ją uprać i nie wymaga żadnego cackania. Dobra bawełniana piżama wytrzymuje setki prań i nadal trzyma fason. To wybór dla osób z wrażliwą skórą, dla mam karmiących, dla każdego, kto chce po prostu wygodnie spać.

Minusem bywa to, że bawełna sama w sobie potrafi się gnieść i przy bardzo niskich gramaturach prześwitywać. Dlatego lubię bawełnę z odrobiną elastanu — lepiej układa się na ciele i nie wypycha się na kolanach. Jeśli szukasz czegoś na cały rok, w naszych piżamach i bieliźnie znajdziesz właśnie takie bawełniane komplety, które sprawdzają się od wiosny po jesień.

Frotté — ciepło i otulająco na zimę

Frotté kojarzy się z ręcznikami i to dobry trop — chodzi o tę samą pętelkową, gęstą strukturę, która świetnie grzeje i wchłania wilgoć. Piżama z frotté to coś na chłodne wieczory, na mieszkania, w których grzejniki nie dają rady, na rekonwalescencję pod kocem. Otula jak miękki szlafrok i daje poczucie bezpieczeństwa, którego cienka satyna nie zapewni.

Trzeba tylko pamiętać, że frotté jest grube i objętościowe — pod obcisłe ubranie się nie nada, a latem będzie po prostu za ciepłe. To materiał sezonowy, ale w swoim sezonie nie ma sobie równych.

Jak dobrać materiał do siebie

  • Marzniesz w nocy. Postaw na frotté zimą i grubszą bawełnę w pozostałych porach roku.
  • Pocisz się albo lubisz chłód. Wybieraj satynę z domieszką wiskozy lub cienką, oddychającą bawełnę.
  • Masz wrażliwą skórę. Bawełna z certyfikatem to najpewniejsza opcja, bez ostrych szwów i metek przy karku.
  • Zależy ci na efekcie. Satyna wygląda najbardziej elegancko i ładnie układa się na sylwetce.
  • Chcesz prać bez myślenia. Bawełna wybacza najwięcej i znosi wysokie temperatury prania.

Najlepiej mieć w szafie po jednej z każdej — wtedy do każdej pory roku i nastroju znajdziesz coś odpowiedniego.

Najczęściej zadawane pytania

Czy piżama satynowa jest ciepła?

Nie, satyna raczej chłodzi niż grzeje — i właśnie dlatego sprawdza się latem oraz dla osób, którym w nocy bywa za gorąco. Na zimę lepiej sięgnąć po bawełnę albo frotté.

Jak prać piżamę satynową, żeby się nie zniszczyła?

Najlepiej w niskiej temperaturze, do 30 stopni, w woreczku na pranie i bez ostrego wirowania. Suszę ją z dala od grzejnika, żeby materiał nie stracił połysku i miękkości.

Która piżama jest najlepsza dla wrażliwej skóry?

Bawełniana, najlepiej z gładkimi szwami i bez sztywnych metek. Naturalne włókno oddycha i rzadziej podrażnia skórę niż syntetyki.

Czy frotté nadaje się na całoroczną piżamę?

Raczej nie — to materiał typowo zimowy. Latem będzie zbyt ciepłe, więc traktuj je jako uzupełnienie, a nie jedyną piżamę w szafie.

Dla mnie dobra piżama to taka, w której zapominasz, że masz cokolwiek na sobie. Satyna na lato, bawełna na co dzień, frotté na te najzimniejsze wieczory — i nagle okazuje się, że spanie znów jest przyjemnością. Niewiele rzeczy w szafie tak działa.